poniedziałek, 28 lutego 2011

19.


Swap z Argentyny. Tak w ogóle jest to moja pierwsza swapowa kartka. I jedyna z Argentyny jak na razie; )

niedziela, 27 lutego 2011

18.


Pocztówka otrzymana prywatnie od Avisa. Andora to małe państewko w południowo-zachodniej Europie, od północy graniczy z Francją a od południa z Hiszpanią. Jednak pocztę mają francuską i - co ciekawe- czynną w dni powszednie tylko do 13, przez co nadawca kartki miał duży problem z wysłaniem jej ze stemplem z Andory.

Od strony politycznej Andora jest współksięstwem, władzę sprawują tu prezydent Francji i katolicki biskup jednego z katalońskich miast. W Andorze mieszka nieco ponad 84 tysiące osób, większość z nich to Hiszpanie,ale Andorczycy także stanowią dużą część mieszkańców.

Językiem urzędowym jest kataloński. Nazwa Andora jest również ciekawa etymologicznie- najbardziej podoba mi się wersja, że nazwa państwa może pochodzić od celtyckich wyrazów "an" (wiatr) i "dor" (brama), co oznacza "brama wiatrów" ;)

sobota, 26 lutego 2011

17.


Jak najbardziej typowa Holandia w dość ciekawym kształcie. Krowa, tulipany i wiatrakie- czyste Nederlandy. Ale wolę takie kartki,niż ich naciapciane multiview, że tak się wyrażę.

Miało być co innego, jest Holandia tylko dlatego, że Holendrzy z forum pomogli mi znaleźć długo szukany przeze mnie utwór... Na wakacjach w Hiszpanii podczas karaoke pan Colin  <3  z Holandii i jego synek śpiewali tę piosenkę i pamiętałam jedynie 'KNEDUNG KNEDUNG' i że na klipie jedzie pociąg. Okazało się, że jest KEDENG. ;D Piosenka jest ogólnie o pociągach, ale niestety nie znam holenderskiego ;) wiem, że PER SPOOR oznacza pociągiem...

http://www.youtube.com/watch?v=XpbTI4zN1FY W tych rytmach więc dziś, a jak ktoś odrobinkę po holendersku to może mi powiedzieć co oznacza owe Kedeng;) Synek wujka Google, translator niestety nie wie.


piątek, 25 lutego 2011

16.


Dzisiaj pierwsza z muminkowych kartek z mojej skromnej kolekcji. Widzimy tu Mimblę, Małą Mi oraz jak dla mnie- Muminka. Może czas na lekturę? A że lubię muzycznie:





czwartek, 24 lutego 2011

15.


Oficjalna kartka z Rosji - moja ulubiona seria! Zimowy widoczek ;) Jako, że miasto to będzie pojawiało się jeszcze niewątpliwie na tym blogu pozwolę sobie w tym momencie podać tylko kilka ciekawostek o jego nazwie, która dość często ulegała zmianie.

Najpierw, na cześć cara Piotra miasto nazywało się Sankt Piterburh, co było wzorowane na niderlandzkiej wymowie Sint Petersbutg – caprzez pewien czas przebywał związane było to z pobytem cara w młodości w Holandii. Później ustabilizowała się nazwa w obecnym  brzmieniu.
Po wybuchu I wojny światowej niemiecko brzmiącą nazwę zamieniono ze względów patriotycznych na jej rosyjskie tłumaczenie Piotrogród. Ponad dziesięć lat później w styczniu roku 1924 miasto zostało Leningradem  ( ku pamięci zmarłego Lenina) - i zapewne wielu z Was, starszych ode mnie pamięta właśnie tę nazwę. Po upadku ZSRR w listopadzie 1991 mieszkańcy miasta głosowali czy przywrócić miastu  dawną nazwę. I tak też się stało.

Pitier – to z kolei nieoficjalna,  potoczna nazwa miasta, która funkcjonowała już XIX wieku. było używane zarówno w czasach radzieckich, jak też obecnie. Stosuje się też określenie "północna stolica".

Zalecaną polską nazwą miasta- czyli tak zwanym EGZONIZMEM [kolejne mądre słowo do kolekcji :D] jest sama forma Petersburg. W 2006 specjalna komisja dopuściła używanietak zwanego egzonimu wariantowego Sankt Petersburg, w dalszym ciągu zalecając w języku polskim używanie nazwy Petersburg.

Od siebie dodam, że miasto poznałam mając kilka lat i oglądając jedną z moich ukochanych bajek- Anastasię.

Dlatego też posłuchajcie:

http://www.youtube.com/watch?v=X0V-S7Oq-Qg


.


środa, 23 lutego 2011

14.

Ostatnia kartka, którą przygotowałam na dzisiaj przyszła do mnie oficjalnie z Portugalii. portugalska śpiewaczka fado, powszechnie uważana za najwybitniejszą reprezentantkę tego gatunku. Kto choć raz słyszał fado wie, że nie sposób nie zakochć się w tej muzyce- mimo, że wielu uważa, że jest zbyt 'smętna'.

Słowo o fado dla Was. Istnieją dwa podstawowe rodzaje klasycznego fado: fado z Lisbony (śpiewane zarówno przez mężczyzn jak i kobiety) i śpiewane wyłącznie przez mężczyzn fado z Coimbry. Niekiedy wyróżnia się jeszcze fado z Porto, ale większość znawców uważa je za imitację lizbońskiego.

Fado pozostaje gatunkiem muzycznym uprawianym prawie wyłącznie w swojej ojczyźnie – Portugalii. Wyjątkiem jest Japonia, gdzie jest garstka artystów śpiewających fado po japońsku (chociaż należy zaznaczyć, że zdaniem znawców gatunkowych fado zaśpiewane w innym języku niż portugalski, to już nie jest fado).

Amalia pochodziła z ubogiej rodziny, zamieszkałej w nadrzecznej dzielnicy Wielokrotnie występowała za granicą. Do najważniejszych jej kocertów zalicza się występy w Paryżu, Londynie i Rzymie.. Równie ważny był dla jej popularności na świecie udział w 1950 roku w koncertach związanych z planem Marshalla, gdzie z każdego kraju będącego jego beneficjentem wystąpił jeden artysta, artystka lub zespół. Chętnie występowała wspólnie ze śpiewakami operowymi i lubiła słuchać muzyki poważnej.
Została pochowana na cmentarzu Prazeres w Lizbonie, a następnie jej prochy przeniesiono do Narodowego Panetonu .Po jej śmierci w Portugalii ogłoszono trzydniową żałobę narodową.W pogrzebie uczestniczyło ponad sto tysięcy osób.

Na zakończenie: http://www.youtube.com/watch?v=jt0WUyrG8b8

13.

Kolejna pocztówka- RR z grupy Polska i reszta świata. Echuca leży we wschodniej części kraju, należy fo regionu Victoria. Do najciekawszych atrakcji turystycznych, które można znaleźć w najbliższej okolicy miasta należą Shepparton, Góra Hotham, Park Grampians, ZOO Melbourne, Calton Gardens, Góra Kościuszki, różne wodospady i Wyspa Filipa. Co ciekawe- dla przewodnika 'najbliższa okolica' to od 100 do 400 km ^^ Kartka bardzo mi się podoba.

12.


Tym razem swap z Iranu- domniemuję, że to jakiś ważny zabytek, jednak na kartce napisali tylko, że atrakcja turystyczna Iranu. Miasto mieści się na wschód Tabrizu i generalnie google wyszukuje mi tylko most Baqer Abad, który został zniszczony po powodzi i ponownie odbudowany. Strony z informacjami są w ich języku, którego niestety nie ogarniam.

Kartka jednak bardzo mi się podoba i na pewno jest jedną z najbardziej znaczących z mojej kolekcji.

11.


Kolejna kartka pochodząca z oficjalnej wymiany- była to pierwsza kartka z USA jaką otrzymała.

Point State Park znajduje się w amerykańskim stanie- Pensylwanii w mieście Pittsburgh. Kartka przedstawia słynną fontannę- wyrzuca ona wodę na wysokość 46 m! Obok  przepływa rzeka Ohio i ma ona jakiś związek z fontanną, niestety Amerykanie posługują się takim angielskim, że chyba jestem na niego za głupia.

Została odnowiona w 1970 roku. Kartka jest świetna, kocham najty, fontanny i wodę, więc jak najbardziej w moim guście!

10.


Kolejna pocztówka znalazła się w mojej skrzynce z oficjalnej wymiany od użytkowniczki z Wielkiej Brytanii.
Ciekawy multieview, przedstawiający Mur Hadriana- rzymski mur obronny wybudowany gdzieś w setnych latach naszej ery, który miał służyć jako zapora przed kaledońskimi najeźdzcami- jednak nigdy nie spełnił swojej roli.

W założeniu konstrukcja wału miała  utrudniać przemieszczanie się między południową i północną częścią wyspy, a strzec tego miały rozmieszczone co pół kilometra wieże i co 1,5 kilometra niewielkie forty. Mur miał 117 km, był szeroki na 3 m i wysoki do 5-6 m. W części wschodniej mur był wzniesiony z kamienia, a w zachodniej z darni (czyli mieszanki trawy i roślin z rodziny motylkowych - tak tak, wychodzi ze mnie ta biologia ;D).

Mur Hadriana starcił na znaczeniu, gdy jego następca Antonius, zbudował swój własny mur.
Pozostałości muru do dziś można oglądać w pobliżu Segedunum, w Housestead i Great Chesters.

Są chronione jako dziedzictwo narodowe.


9.

Dawno mnie tu nie było, nie ogarniam ostatnio, czas nadrobić zaległości. Na początek kartka z hydrantami, którą dostałam od pewnej użytkowniczki z USA w ramach niespodziankowego RRa. Kartka bardzo zabawna ;)

środa, 9 lutego 2011

8.



Dzisiaj przyszedł czas na Amerykę- przed wami nocny widok (takie uwielbiam) Oklahoma City- stolicy stanu Oklahoma,  mówiąc niegramatycznie położony mniej więcej na środku USA ;)  Jest to ośrodek typowo- przemysłowo handlowy.

Na uwagę zasługuje jednak parę ciekawostek. Przede wszystkim, że pod koniec XX wieku odnotowano w tym mieście najszybciej wiejący huragan na świecie ( 512 km/h). Znajduje się tam też ZOO- najstarsze na południowym zachodzie Stanów. Można wybrać się też do Narodowego Muzeum Kowbojskiego czy też do Ogrodu Botanicznego Myriad (oglądałam zdjęcia- są fantastyczne!)

Jeśli chodzi o ważne daty... To w 1889 miasto zostało założone dla... białych osadników. Inną ważną datą jest rok 1995- miał tam wtedy miejsce zamach terrorystyczny na budynek federalny im Alfreda Murraha.  Wybuchła wtedy ciężarówka wypełniona azotem i ropą naftową. Sprawca zamachu w 2001 został stracony, a jego wspólnik wciąż siedzi w rygorystycznym więzieniu w Colorado, skazany na dożywocie bez możluwośći ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie...

Do czasu WTC był to największy taki zamach w USA. Zginęło 168, a ponad 600 zostało rannych. Co więcej, wybuch zniszczył ponad 300 budynków w promieniu 6 ulic od miejsca zamachu. W Oklahoma City możemy zwiedzić wiec także Muzeum Pamięci Ofiar tego zdarzenia...

Trochę historii ode mnie, a  i kartka bardzo mi się podoba ;)

Dla ulubionych mam specjalny album- niestety pojawiło się wiele nowych 'ulubionych' i nie ma dla nich miejsca w albumie. Ta kartka jest jedną z obecnych w tym pierwszym albumie ;)

poniedziałek, 7 lutego 2011

7.


Dzisiaj chciałabym zaprezentować kartkę z Włoch. Do Włoch mam podobny sentyment jak do Portugalii- jednak możliwości swapowe z Włochami zostały bardzo ograniczone, podobno bardzo podrożała im poczta /po znaczkach tego nie zauważyłam, ale sami Włosi tak twierdzą, więc nie będę się kłócić/.Nie wiem skąd u mnie ta italianofilia, ale jest, trwa i chyba trwać będzie. Sama próbuję conieco uczyć się włoskiego, marzę o dniu w którym będę sobie po nim więcej parlo niż un po' ;) I żaluję, że w Gdańsku na UG nie ma italianistyki i nie zapowiada się, żeby ją otworzyli. Cóż, bywa.

Na kartce możemy zobaczyć wybrzeże regionu Campania. Sama nadawczyni kartki, Claudia,  sprzedała mi jeszcze ciekawostkę , że całe wybrzeże słynie z wyrobu likieru LIMONCELLO, oczywiście  z wygrzewającyh się na włoskim słońcu cytrynek ;)

Kartka jest bardzo fajna, aczkolwiek w porównaniu do zdjęcia mam nieco wybrakowane kolory, może się przeleżały na słońcu.

Ciao!

piątek, 4 lutego 2011

6.


Oficjalna kartka z Malezji- mężczyzna uprawiający sztukę batiku- efektownego zdobienia tkanin. Słowo „batik” w dosłownym tłumaczeniu znaczy „nakrapianie”. Batik jest to nanoszenie na tkaninę  kropli wosku. Jest to zarówno technika barwienia z zastosowaniem masy z płynnego wosku, jak i sama tkanina wykonana tym sposobem. Płynny wosk, którym rysowane są wzory, po zakrzepnięciu tworzy rezerważ- warstwę ochronną, która powstrzymuje barwnik przed przedostaniem się w osłonięte miejsca. Po ukończeniu barwienia usuwa się skorupę z wosku, odsłaniając jasne wzory na zabarwionym tle. Tam, gdzie nastąpiły jej samoczynne pęknięcia, pojawia się delikatna siateczka kolorowych żyłek podobna do pajęczyny lub żyłkowania marmuru. Gdy chcemy uzyskać tkaniny wielobarwne, czynność nakładania wosku i barwienia powtarzamy tyle razy, ile chcemy otrzymać barw. Polska pani etnolog Maria Wrońska-Friend zafascynowana tą sztuką napisała książkę: „Sztuka woskiem pisana. Batik w Indonezji i w Polsce".

Niesamowita kartka.

środa, 2 lutego 2011

5.


Tym razem kartka z bardziej 'egzotycznego' i 'mniej znanego'- przynajmniej nam- kraju. Wymiana, która trafiła mi się zupełnie przypadkiem ;)

Brunei Darussalam , a mniej urzędowo po prostu Brunei jest położone w południowo wschodniej Azji na północnym wybrzeżu wyspy Borneo. Graniczy z Malezją i ma dostęp do Morza Południowochińskiego.

Warto wspomnieć, że Brunei to monarchia absolutna- z sułtanem na czele. Na pocztówce możemy zobaczyć- krótko mówiąc- domek owego sułtana, a raczej sułtańską prawdziwą rezydencję. I- ponoć warty uwagi- meczet. Przedstawiono na niej stolicę - Bandar Seri Begawan. Miasto chwali się tym, że posiadają port lotniczy i uniwersytet- jak na takie małe państewko to rzeczywiście coś.

Całe państwo liczy około 400 tysięcy mieszkańców! z czego przeważająca większość mieszka w stolicy ;)